Czechy pielęgnują bliskie relacje z Izraelem
Za wizytą ministra spraw zagranicznych Czech Petra Macinki w Izraelu 14 kwietnia br. stoi chęć podkreślenia tradycyjnie bliskich relacji dwustronnych wbrew wyraźnej w UE krytyce działań – w tym wojennych – tego państwa na Bliskim Wschodzie.
Na kontynuację dobrych stosunków po zmianie rządu w Czechach w grudniu ub.r. złożyło się podkreślenie w jego programie „ciągłości tradycyjnej przyjaźni z Państwem Izrael”, a także wizyta ministra spraw zagranicznych Gideona Saara w Pradze w styczniu br. Rewizyta Macinki nastąpiła w czasie dyplomatycznego izolowania Izraela przez państwa UE (wyjątkiem była wizyta ministra spraw zagranicznych Niemiec w marcu br.) oraz bezpośrednio po wyborach na Węgrzech – przegranych przez Viktora Orbána, sojusznika premiera Benjamina Netanjahu. Chociaż Czechy najprawdopodobniej będą dalej łagodzić stanowiska UE wobec Izraela, rząd Andreja Babiša najpewniej w pojedynkę nie będzie ich blokował. Nie należy się także spodziewać przeniesienia czeskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy, pomimo takich intencji wyrażonych przez Macinkę. Reprezentuje on bowiem bardziej proizraelskie stanowisko niż Babiš czy prezydent Petr Pavel, który w przeszłości krytycznie odnosił się m.in. do działań Izraela w Strefie Gazy. O wzmocnieniu współpracy ministerialnej świadczy podpisanie deklaracji o powołaniu komisji mającej zajmować się kwestiami gospodarczymi. Jej pierwsze posiedzenie pod przewodnictwem ministrów Macinki i Saara ma odbyć się w Pradze z udziałem przedsiębiorców z obu państw.
