Chiny miały zablokować wizytę prezydenta Tajwanu w Królestwie Eswatini

27.04.2026

W ocenie prezydenta Tajwanu Seszele, Mauritius i Madagaskar miały pod naciskiem ChRL odwołać zgodę na przelot jego samolotu, co uniemożliwiło realizację wizyty.

Królestwo Eswatini to jedyne państwo w Afryce, które utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Tajwanem, co powoduje, że – pomimo kontrowersji związanych z naruszeniami demokracji w tym kraju – jest regularnie oficjalnie odwiedzane przez tajwańskich przywódców. Tym razem wizyta prezydenta Lai Ching-te miała się odbyć z okazji 40. rocznicy objęcia rządów przez króla Mswatiego III. Wpisywała się też w politykę podkreślania znaczenia Tajwanu na arenie międzynarodowej. Została jednak odwołana, a powodem miało być wycofanie przez trzy państwa zgody na przelot samolotu nad ich terytorium. W ocenie prezydenta Tajwanu wynikało to z presji ChRL, która miała zagrozić afrykańskim partnerom m.in. cofnięciem umorzeń długów. Zaprzeczył temu rzecznik MSZ ChRL, ale Madagaskar i Seszele przyznały, że cofnęły zgodę ze względu na brak uznania państwowości Tajwanu. Ograniczenie możliwości podróżowania przez polityków tajwańskich to działanie rzadko spotykane. W 2002 r. Chiny miały w podobny sposób zapobiec nieoficjalnej wizycie ówczesnego prezydenta Tajwanu w Indonezji. Obecna sytuacja wpisuje się jednak w radykalizację działań ChRL wobec Lai Ching-te, oskarżanego o dążenie do niepodległości Tajwanu, a tym samym destabilizacji sytuacji regionalnej.