Chińsko-rosyjska współpraca w ramach "floty cieni"

27.02.2026

W nielegalnych operacjach transportu rosyjskiej ropy biorą udział statki będące własnością firm z Hongkongu i pływające pod jego banderą, a dowodzone przez kapitanów z ChRL.

Proceder potwierdzają zeznania chińskiego kapitana statku Boracay zatrzymanego przez marynarkę wojenną Francji w październiku 2025 r. na wodach międzynarodowych. 23 lutego br. przed sądem w Breście wskazał on, że na pokładzie jego tankowca należącego do „floty cieni” na stałe zaokrętowani byli rosyjscy agenci ochrony funkcjonujący poza jego nadzorem. Francuscy śledczy ustalili, że właścicielem Boracay, który transportował z Primorska ropę naftową o wartości ponad 100 mln dol., jest firma z Hongkongu. Przykład Boracay potwierdza zaangażowanie podmiotów z ChRL w rosyjskie nielegalne działania, związane zarówno z sabotażem na Bałtyku (w Hongkongu trwa obecnie proces chińskiego kapitana statku, który miał w 2023 r. przerwać rurociąg między Estonią a Finlandią), jak i z transportem ropy, m.in. do Chin, ale także na Kubę, objętą właśnie embargiem amerykańskim. Oznacza to postępującą współpracę chińskich podmiotów z Rosją, w odniesieniu nie tylko do kooperacji gospodarczej, ale również negatywnego wpływu na bezpieczeństwo europejskie. Wymaga od UE i państw członkowskich konkretnych działań, w tym np. szerszego uwzględniania firm i podmiotów z Chin w pakietach sankcyjnych.

O zatrzymywaniu statków rosyjskiej floty cieni przez USA pisali Anna Maria Dyner, Filip Bryjka i Rafał Tarnogórski