Armenia chce odebrać Rosji koncesję na zarządzanie swoimi kolejami
Premier Armenii zaproponował sprzedaż rosyjskiej koncesji na zarządzanie armeńską infrastrukturą kolejową innemu państwu, mimo obietnic Rosji o modernizacji części linii kolejowych. Impulsem do zmian jest budowa tzw. Szlaku Trumpa.
Kwestia wygaszenia koncesji nabytej przez spółkę rosyjskich kolei w 2008 r. na okres 30 lat pojawiła się w związku z rozbudową i modernizacją tras kolejowych mających połączyć Turcję, Armenię i Azerbejdżan w ramach tzw. Szlaku Trumpa. Według Paszyniana dalsze zarządzanie liniami kolejowymi przez rosyjski podmiot miałoby negatywnie wpływać na konkurencyjność istniejącej w Armenii sieci kolejowej, jednak nieużywanej przez ostatnie ponad 30 lat i wymagającej modernizacji, głównie wobec budowanej alternatywnej linii turecko-azerbejdżańskiej. W związku z tym jako potencjalnego nabywcę koncesji premier wskazał Kazachstan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar lub inne państwo przyjazne zarówno Rosji, jak i Armenii. Pomysł ten spotkał się z krytyką sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji, Siergieja Szojgu. Wcześniej premier Nikol Paszynian sugerował możliwość przejęcia zarządzania infrastrukturą kolejową przez samą Armenię. Działania te wpisują się w szerszą próbę wzmocnienia pozycji Armenii w regionie. Przed czerwcowymi wyborami Paszynian stara się dywersyfikować politykę zagraniczną i gospodarczą, stawiając na zbliżenie z USA i UE przy jednoczesnym utrzymaniu poprawnych stosunków z Rosją.
O budowie tzw. Szlaku Trumpa pisał Wojciech Wojtasiewicz
