Amerykańska presja na Europę w sporze o Grenlandię

20.01.2026

Donald Trump zapowiedział nałożenie ceł na Danię, Norwegię, Szwecję, Finlandię, Niemcy, Francję, Holandię i Wielką Brytanię. Taryfy w wysokości 10% mają wejść w życie 1 lutego (a od 1 czerwca wzrosnąć do 25%) i wymusić zgodę Danii i państw europejskich na przejęcie przez USA kontroli nad Grenlandią.

UE i Wielka Brytania odrzuciły żądania Stanów Zjednoczonych jako naruszenie prawa międzynarodowego i relacji sojuszniczych w ramach NATO. Prezydencja cypryjska zwołała na 18 stycznia pilne konsultacje ambasadorów UE w celu skoordynowania reakcji. Komisja Europejska przedstawiła warianty odpowiedzi, w tym odwieszenie przyjętych wiosną 2025 r. ceł odwetowych o wartości 90–100 mld euro i użycie Instrumentu przeciwdziałania przymusowi gospodarczemu (ACI) z 2023 r., który przewiduje m.in. dodatkowe cła, kontyngenty i ograniczenia w usługach i inwestycjach. Podobnie jak w ub.r., groźba wojny handlowej z USA podzieliła państwa UE. Francja wezwała do wprowadzenia ceł odwetowych, Niemcy zareagowały umiarkowanie, a część państw południa i Beneluksu wyraża obawy o skutki eskalacji dla współpracy w NATO. Jednocześnie w UE rośnie presja na utrzymanie solidarności z Danią i pokazanie odporności Unii na presję gospodarczą. Stanowisko brytyjskie jest zbieżne politycznie z unijnym – rząd Keira Starmera krytykuje cła i wspiera Danię, lecz akcentuje potrzebę mediacji i współpracy europejskich sojuszników z USA w Arktyce. Kluczową konsekwencją uderzenia USA w interesy tradycyjnie proatlantyckich państw nordyckich, Beneluksu i Wielkiej Brytanii będzie najprawdopodobniej zacieśnianie współpracy w formacie Joint Expeditionary Force (skupiającym od 2014 r. Wielką Brytanię, kraje nordyckie, kraje bałtyckie i Holandię) i w ramach UE.