Ambitny syn Kaddafiego zastrzelony
3 lutego Sajf al-Islam padł ofiarą zabójstwa na terenie swojej posiadłości w libijskim Zintan. Jego śmierć utrudni proces jednoczenia Libii.
Saif al-Islam Kaddafi był postacią niejednoznaczną. Choć w czasach Muammara Kaddafiego prezentował się jako energiczny, przychylny modernizacji przedstawiciel reżimu oraz pośredniczył w uwalnianiu zagranicznych zakładników w regionie Sahelu, to w dobie Arabskiej Wiosny dał się poznać jako twardy lojalista systemu. Jego popularność odrodziła się w wyniku doświadczeń wojny domowej, kiedy zaczął uosabiać nostalgię za stabilnością i względnym dobrobytem ery Kaddafiego. Jego powrót do aktywnego udziału w polityce odbywał się z pomocą ludzi Jewgienija Prigożyna, którzy pomagali budować jego nowy wizerunek męża opatrznościowego. W oczach wielu Libijczyków – wobec faktycznego podziału Libii na Wschód pod rządami gen. Chalify Haftara i Zachód, z Trypolisem, pod władzą kolejnych przejściowych rządów – osoba Sajfa al-Islama symbolizowała szansę na zjednoczenie. Jednocześnie była nie do zaakceptowania dla USA czy UE, gdyż jego dojście do władzy oznaczałoby przyjęcie otwarcie antyzachodniego kursu i niweczyłoby wysiłek włożony w odsunięcie Kaddafiego. Z tych powodów anulowano planowane na 2021 r. wybory prezydenckie w Libii.
Choć Sajf al-Islam nie odgrywał obecnie ważnej roli politycznej, jego śmierć osłabi nurty dążące do unifikacji kraju. Stanowi też kolejny, po Baszarze al-Asadzie i Nicolásie Maduro, przykład nieskuteczności Rosji w zapewnianiu bezpieczeństwa swoim politycznym sojusznikom.
