Zamknięcie rozdziału – wycofanie wojsk USA z Afganistanu
32
Prezydent USA Joe Biden ogłosił 14 kwietnia całkowite wycofanie z Afganistanu pozostających tam ok. 3,5 tys. amerykańskich żołnierzy. Ma to nastąpić do 11 września 2021 r., czyli 20. rocznicy ataków terrorystycznych w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Afgańską misję zakończy także NATO, które już w kwietniu rozpocznie wycofywanie swoich sił. Oznacza to koniec najdłuższego konfliktu zbrojnego w historii USA, ale zwiększa ryzyko eskalacji wojny domowej w Afganistanie i ostatecznego przejęcia władzy przez talibów.
Fot. Sra Victor Colon/National Guard

Dlaczego USA się wycofują?

Po przejęciu władzy Joe Biden zarządził przegląd strategii dotyczącej Afganistanu i sygnalizował, że wojska USA nie wycofają się do 1 maja, do czego były zobowiązane zgodnie z umową z Kataru z lutego 2020 r. Biden uznał ostatecznie, że pierwotne cele interwencji militarnej zostały osiągnięte (m.in. zabicie Osamy bin Ladena), a Afganistan nie jest już głównym źródłem zagrożenia terrorystycznego. Przedłużanie obecności wojskowej nie gwarantowało też zaprowadzenia pokoju. Dlatego 20. rocznica ataków na USA ma być dogodnym momentem zakończenia „niekończącej się wojny”. Choć wycofanie zostanie uznane przez wiele państw za porażkę USA, chcą one skoncentrować się na głównym wyzwaniu – Chinach, a także bardziej zaangażować się w regionie Indo-Pacyfiku. Wpływ na decyzję miało też malejące poparcie Amerykanów dla tej wojny i konieczność skupienia się na odbudowie gospodarczej kraju. Jednocześnie wskazanie daty wycofania wojsk ma przekonać talibów do powstrzymania się od ataków na siły międzynarodowe po 1 maja i dać ostatnią szansę na wypracowanie porozumienia pokojowego.

Jak wycofanie wojsk wpłynie na proces pokojowy?

W marcu br. USA przedstawiły nową inicjatywę pokojową obejmującą m.in. utworzenie rządu tymczasowego i międzynarodową konferencję z udziałem talibów na temat Afganistanu. Spotkanie jest zaplanowane na 24 kwietnia w Stambule, jednak talibowie dotąd wykluczali wzięcie udziału. Decyzja o bezwarunkowym wycofaniu wojsk USA i NATO wzmacnia politycznie i militarnie talibów, którzy uznają to za swoje zwycięstwo. Zmniejsza tym samym presję na ich zaangażowanie w proces pokojowy. Skłonienie ich do rozmów będzie wymagało nowych ustępstw, m.in. zwolnienia z więzień ich sympatyków, skreślenia z listy sankcji ONZ czy ustąpienia rządu Aszrafa Ghaniego. Talibowie będą prawdopodobnie czekać do września, aby podjąć próbę przejęcia pełni władzy.

Jakie są perspektywy dla Afganistanu?

Zwiększa się ryzyko eskalacji wojny domowej, wybuchu kryzysu humanitarnego i nowej fali uchodźców. Administracja centralna zostanie osłabiona, a w armii pogłębią się podziały związane ze zróżnicowaniem etnicznym, plemiennym i politycznym. Jednocześnie liczebność afgańskich sił bezpieczeństwa (ponad 300 tys.) i poziom ich uzbrojenia utrudnią talibom szybkie zajęcie całego kraju. Przekonanie talibów o zwycięstwie oraz obawy wobec nich wśród mniejszości etnicznych i części społeczeństwa zapowiadają długą wojnę, a nawet możliwość podziału kraju. Alternatywą byłoby nowe wewnątrzafgańskie porozumienie pokojowe i podział władzy. W obu przypadkach pokój możliwy będzie jednak na warunkach talibów, oznaczając koniec obecnego systemu demokratycznego. Nowy ustrój oparty na szariacie przyniesie ograniczenie praw obywatelskich, szczególnie kobiet.

Co to oznacza dla regionu? 

Wycofanie NATO z Afganistanu komplikuje sytuację mocarstw regionalnych (Chin, Rosji, Indii) i sąsiadów Afganistanu (Iranu, Pakistanu). Przenosi bowiem na te państwa główną odpowiedzialność za zapewnienie bezpieczeństwa w regionie. W razie destabilizacji Afganistanu to one w pierwszej kolejności odczują negatywne skutki w postaci wzrostu zagrożeń terrorystycznych, handlu bronią czy narkotykami. Uniemożliwi to realizację inwestycji infrastrukturalnych, np. w ramach chińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku, i pogorszy warunki rozwoju gospodarczego w całym regionie. Dlatego państwa te powinny użyć możliwych instrumentów (np. w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy) do wsparcia procesu pokojowego. Kluczową rolę może odegrać Pakistan, któremu talibowie zawdzięczają swój sukces.

Jaką rolę może odegrać teraz społeczność międzynarodowa, w tym USA i UE?

Wycofanie wojsk międzynarodowych nie oznacza utraty przez państwa zachodnie wpływu na sytuację w Afganistanie. Najważniejszym instrumentem pozostanie wsparcie finansowe służące utrzymaniu sił bezpieczeństwa oraz pomoc gospodarcza. Na konferencji w Genewie w listopadzie 2020 r. donatorzy obiecali przekazanie łącznie 12 mld dol. do 2024 r. Uzależnienie tej pomocy od postępów rozmów pokojowych może być główną zachętą do ustępstw dla wszystkich stron konfliktu. Innym instrumentem jest dyplomatyczne wsparcie procesu pokojowego i presja na aktorów regionalnych, by odgrywali w nim konstruktywną rolę. Rozważenia wymaga możliwość ustanowienia misji pokojowej ONZ, która mogłaby stabilizować sytuację w kraju. Jednocześnie warto, aby UE czy USA przygotowały się na możliwy kryzys humanitarny i perspektywę przyjęcia większej liczby afgańskich uchodźców.