56. zgromadzenie ogólne Organizacji Państw Amerykańskich w Panamie
Wśród głównych tematów poruszonych podczas wydarzenia trwającego od 22 od 24 czerwca było wzmacnianie dyplomacji wielostronnej i demokracji oraz współpracy na rzecz bezpieczeństwa regionu zachodniej półkuli.
Reprezentanci 32 państw członkowskich Organizacji Państw Amerykańskich (OPA) przyjęli blisko 20 różnych dokumentów na czele z deklaracją końcową pt. „Solidny multilateralizm w obronie demokracji, bezpieczeństwa półkuli i stabilności państw amerykańskich”. Dyskusje w Panamie objęły m.in. problem sytuacji w państwach rządzonych przez autorytarne reżimy – Kubie, Nikaragui i Wenezueli, w tym wezwania do bezwarunkowego uwolnienia przez nie więźniów politycznych. Obrady były poświęcone też kryzysowi w Haiti i niestabilnej sytuacji w Boliwii, spowodowanej przedłużającymi się tam protestami antyrządowymi. Duży nacisk na problemy zwalczania przestępczości zorganizowanej, handlu narkotykami i wyzwań związanych z migracją to efekt oczekiwań administracji Donalda Trumpa. USA kwestionują znaczenie i skuteczność OPA m.in. w odpowiadaniu na politykę represji regionalnych reżimów. Mają też zastrzeżenia do zarządzania organizacją przez jej sekretarza generalnego, Alberta Ramdina z Surinamu. Domagają się zmian w funkcjonowaniu organizacji – mają największy wkład do jej budżetu, ale zmniejszają finansowanie. Dla Panamy status gospodarza zgromadzenia ogólnego miał szczególne znaczenie – był okazją do świętowania 200. rocznicy kongresu panamskiego, zwołanego przez Simóna Bolivara w celu forsowania idei unii nowo powstałych państw amerykańskich.
O podejściu administracji Donalda Trumpa do formatów wielostronnych pisał Szymon Zaręba
