Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Republice Turcji
45
24–25 maja br. w Turcji przebywa z wizytą państwową prezydent Andrzej Duda. Wizyta wskazuje na chęć wzmocnienia stosunków polsko-tureckich, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa, i próbę skłonienia Turcji do odgrywania większej roli w odstraszaniu Rosji na wschodniej flance NATO.

W jakich okolicznościach doszło do wizyty prezydenta Dudy w Turcji?

Od 2020 r. Polska stara się wzmocnić stosunki z Turcją, aby zwiększyć jej świadomość zagrożeń dla wschodniej flanki NATO. Dlatego we wrześniu 2020 r. Polska dołączyła do Dostosowanych Środków Wzmocnienia Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego dla Turcji (polscy żołnierze rozpoczęli misję w kwietniu br.). Był to sygnał, że Polska szanuje tureckie interesy bezpieczeństwa i jest przywiązana do zasady „NATO 360 stopni” – równoprawnego traktowania zagrożeń z różnych kierunków geograficznych. Biorąc pod uwagę fakt, że wizyta prezydenta Dudy odbywa się miesiąc przed szczytem NATO, można przypuszczać, że jej okolicznością była chęć zasygnalizowania Turcji potrzeby wzajemności.

Kontekst wizyty stanowią też próby ułożenia stosunków między Turcją a Unią Europejską, które nabrały tempa po marcowej Radzie Europejskiej. Wpisują się one w starania poprawy stosunków Turcji z UE i Stanami Zjednoczonymi, zainicjowane po wygranej Joe Bidena w wyborach prezydenckich. Odprężenie w relacjach z partnerami zachodnimi ma pomóc w przyciągnięciu inwestycji zagranicznych.

Jakie są interesy Polski w relacjach z Turcją?

W interesie Polski jest, aby Turcja nie podejmowała działań, które negatywnie wpływają na spójność NATO i utrudniają wzmocnienie potencjału odstraszania i obrony Sojuszu (np. blokowanie aktualizacji planów obrony dla Polski i państw bałtyckich podczas szczytu w Londynie w 2019 r.). Polsce zależy na Turcji proatlantyckiej, świadomej problemów, jakie dla państw flanki wschodniej rodzi agresywna polityka Rosji, i wyzwań dla NATO związanych z rozwojem stosunków turecko-rosyjskich.

Polska jest też zainteresowana ożywieniem współpracy gospodarczej. W 2017 r., podczas wizyty Recepa Tayyipa Erdoğana w Polsce, prezydenci obu państw zadeklarowali wolę zwiększenia obrotów handlowych do 10 mld euro rocznie (obecnie ok. 6 mld euro). W interesie Polski jest ograniczenie protekcjonizmu gospodarczego, który utrudnia części przedsiębiorstw wejście na rynek turecki i funkcjonowanie na nim. Polska chciałaby ponadto utrzymania turecko-europejskiej współpracy w zakresie migracji.

Jakie są interesy Turcji w relacjach z Polską?

W interesie Turcji leży polskie wsparcie dla normalizacji stosunków europejsko-tureckich i tureckich postulatów przyspieszenia procesu modernizacji unii celnej. W ostatnich latach Turcja sygnalizowała zainteresowanie rozwojem stosunków z państwami Grupy Wyszehradzkiej w formacie V4+, stąd prawdopodobne jest, że będzie zabiegać o poparcie Polski w tej sprawie.

Turcja chciałaby zwiększenia wymiany handlowej i natężenia ruchu turystycznego. W interesie Turcji jest także rozwój współpracy zbrojeniowej. Zakup przez Polskę tureckiego uzbrojenia – np. ogłoszone jeszcze przed wizytą prezydenta Dudy nabycie dronów bojowych Bayraktar TB2 – stanowi z jednej strony konkretny zysk finansowy i propagandowy dla przemysłu zbrojeniowego (to pierwsza taka transakcja z państwem NATO), a z drugiej – uwiarygadnia przekaz Turcji o jej wkładzie w politykę odstraszania Rosji.

Co ustalono w trakcie wizyty?

Prezydenci podpisali kilka porozumień: o zakupie przez Polskę 24 dronów Bayraktar TB2 i o ochronie informacji niejawnych w zakresie współpracy przemysłów obronnych, a także o kooperacji w dziedzinie sportu, rolnictwa i bezpiecznej turystyki w dobie pandemii koronawirusa. Szczegóły umów, podobnie jak dalszej współpracy między państwami, będą wypracowywane przez odpowiednie resorty podczas kolejnych wizyt na poziomie ministerialnym. Ponadto prezydent Erdoğan potwierdził wysłanie do Polski myśliwców F-16, które mają wzmocnić natowską misję nadzoru przestrzeni powietrznej.

Omówiono sytuację bezpieczeństwa na południowej i wschodniej flance NATO, ze szczególnym uwzględnieniem basenu Morza Czarnego i suwerenności Ukrainy, przedyskutowano także możliwości przeniesienia trilogu Polski, Turcji i Rumunii na poziom prezydencki.

Co stanowi wyzwanie dla rozwoju stosunków między Polską a Turcją?

Największym wyzwaniem jest pogorszenie stosunków między Turcją a Stanami Zjednoczonymi – najważniejszym sojusznikiem z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. Amerykańskie sankcje wobec Turcji, nałożone w grudniu ub.r. za zakup przez nią systemu obrony powietrznej S-400 od Rosji, nie mają obecnie na celu powstrzymania współpracy zbrojeniowej Turcji z innymi sojusznikami z NATO. Jednak ich rozszerzenie – bardzo prawdopodobne, jeśli USA i Turcja nie dojdą do porozumienia w sprawie S-400 – może skomplikować kooperację z Turcją w tym obszarze i podnieść polityczny koszt rozwoju stosunków z nią. Wyzwaniem byłoby także nasilenie współpracy zbrojeniowej Turcji z Rosją – bardzo prawdopodobne, jeśli USA będzie nadal ograniczać współpracę wojskową z tureckim sojusznikiem

Problematyczne dla Polski byłoby wznowienie przez Turcję konfrontacyjnej polityki wobec części państw członkowskich UE, zwłaszcza Francji, Grecji i Cypru, co zmuszałoby Polskę do zajęcia stanowiska w wewnątrzunijnej debacie na temat nałożenia sankcji na Turcję.