2019-11-15
Jakub Pieńkowski

Upadek rządu "wielkiej koalicji" w Mołdawii

14 listopada parlament Mołdawii uchwalił wotum zaufania dla nowego, uzależnionego od prezydenta Igora Dodona rządu Iona Chicu. To efekt upadku gabinetu Mai Sandu z proeuropejskiego ACUM dwa dni wcześniej. Przejście tego bloku do opozycji i przejęcie rządów przez nieformalny sojusz Partii Socjalistów (PSRM) i Partii Demokratycznej (PDM) może skutkować wyhamowaniem proeuropejskich reform w Mołdawii.

Dlaczego PSRM uchwaliła wotum nieufności wobec własnego rządu?

Wniosek zgłosiła 8 listopada współrządząca prorosyjska PSRM, kierowana zakulisowo przez prezydenta Dodona. Poparła go także PDM, którą pięć miesięcy wcześniej od władzy odsunęła zawiązana pod patronatem UE, USA i Rosji wielka koalicja PSRM i ACUM. Stało się tak, ponieważ Sandu odmówiła anulowania nowelizacji, na mocy której 6 listopada br. rząd zlikwidował procedurę konkursową i upoważnił premiera do wskazania kandydatów na nowego prokuratora generalnego. Spośród nich Naczelna Rada Prokuratury miałaby przedstawić nominata prezydentowi. Zmiany dokonano w trybie „wzięcia przez rząd odpowiedzialności za ustawę”, co oznacza, że weszłaby ona w życie po trzech dniach, o ile parlament nie przegłosowałby wotum nieufności wobec rządu. Dodon i PSRM ocenili nowelizację jako niezgodną z konstytucją i standardami międzynarodowymi.

Dlaczego premier Sandu nie ustąpiła koalicjantom w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości?

Według ACUM eliminacja układów oligarchicznych, stworzonych w ubiegłych latach przez PDM przy współudziale PSRM i prezydenta Dodona, jest warunkiem powodzenia proeuropejskich zmian. Dlatego głównym postulatem bloku jest walka z korupcją i odpolitycznienie wymiaru sprawiedliwości. Umowa koalicyjna z PSRM przewidywała powołanie niezależnych organów ścigania. Jednak zamiast likwidować wpływy PDM, Dodon zaczął je przejmować, mianując zależnych od siebie szefów Służby Informacji i Bezpieczeństwa oraz Krajowego Centrum Antykorupcyjnego. Według ACUM działania PSRM w celu zablokowania wyboru niezależnego prokuratora generalnego powodowane były obawami, że mógłby on podjąć śledztwa demaskujące powiązania oligarchiczne PSRM i PDM. To mogłoby zagrozić reelekcji Dodona w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Czy PSRM zdoła utworzyć nowy rząd po rozpadzie koalicji z ACUM?

Celem PSRM nie było rozbicie koalicji, a tylko niedopuszczenie do wyboru niezależnego szefa prokuratury. Dlatego Dodon zaoferował ACUM odnowienie współpracy, pod warunkiem że nowym premierem nie będzie Sandu. Blok odrzucił postulat. Wobec niechęci elektoratu PSRM nie mogła zawiązać oficjalnej koalicji z PDM. Dlatego 13 listopada prezydent desygnował na premiera formalnie bezpartyjnego Iona Chicu – swojego doradcę ds. ekonomicznych i byłego ministra finansów w rządzie PDM. Już następnego dnia jego oficjalnie technokratyczny, ale zależny od PSRM gabinet uzyskał wotum zaufania. Prócz socjalistów poparli go także demokraci. Ceną za to zapewne była gwarancja zachowania ich wpływów
oligarchicznych. Oznacza to odnowienie istniejącej do czerwca br. nieformalnej koalicji PDM i PSRM, choć z odwróconym układem sił między nimi.

Co rozpad koalicji oznacza dla międzynarodowej orientacji Mołdawii?

Upadek rządu Sandu może zahamować proeuropejskie zmiany w Mołdawii. Ich efekty doceniła Komisja Europejska i wznowiła w lipcu br. wsparcie makroekonomiczne, zawieszone dwa lata wcześniej na skutek niedemokratycznych rządów PDM. W październiku zatwierdziła wypłatę pierwszej transzy – 30 mln ze 100 mln euro. Mołdawia otrzymała też prawie 29 mln euro na reformę policji, energetyki i polityki finansowej. Dodon i PSRM, mimo prorosyjskich sympatii, będą zabiegać o dalsze wsparcie finansowe z UE. Dlatego będą unikać zadrażnień w relacjach z nią, ale proeuropejskie reformy mogą wprowadzać jedynie w wymiarze minimalnym lub – jak niegdyś PDM – będą je tylko pozorować. Wobec tego UE powinna sygnalizować nowym władzom Mołdawii, że wsparcie to jest ściśle powiązane z rzetelnymi reformami.